„Jakie słowa mam znać na egzaminy z chińskiego?” – słownik HSK

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie zdanie egzaminów językowych z chińskiego. Na początek, tak dla własnej przyjemności, przygotowuję się do poziomu HSK3 – zobaczymy jak będzie mi szło, ale chciałabym do nich podejść na spokojnie na wiosnę 2020. HSK to skrót od Hanyu Shuiping Kaoshi (汉语水平考试) i tłumaczy się to jako Chinese Proficiency Test (czyli po prostu Test Znajomości Chińskiego). To coś podobnego jak certyfikaty z angielskiego, tylko w tym wypadku zdajemy mandaryński.


Egzaminy HSK organizuje międzynarodowa organizacja zwana Instytutem Konfucjusza. Zajmuje się ona propagowaniem wiedzy o Chinach na świecie, organizuje kursy językowe, różnego rodzaju eventy no i oczywiście wspomniane egzaminy. Jeśli chcemy zdać HSK, musimy znać termin egzaminów i wybrać się danego dnia do miasta, w którym funkcjonuje jakiś instytut, by tam usiąść w ławce i napisać test, a później pójść do odpowiedzi ustnej. W Polsce jest kilka Konfucjuszy – w Opolu, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku i działają one w kooperacji z lokalnymi uczelniami wyższymi.

Uczenie się do HSK ma tę zaletę, że  bez problemu można znaleźć listę słów, które są wymagane na dany poziom. Co ważne – nie jest to lista ZNAKÓW, a SŁÓW, a te mogą być zlepkiem dwóch-trzech „krzaków” i musimy się nauczyć w takim razie ich kombinacji.

Jeśli chcecie wiedzieć, ile trzeba umieć na dany poziom i jaki to jest odpowiednik w Skali Rady Europy, to wygląda to tak:

  • HSK1 (A1): 150
  • HSK2 (A2): 300
  • HSK3 (B1): 600
  • HSK4 (B2): 1200
  • HSK5 (C1): 2500
  • HSK6 (C2): 5000

HSK1 większość ludzi pomija i moi nauczyciele też mi go odradzali. Jest do zdania zaledwie po trzech miesiącach chodzenia na podstawowy kurs. Wystarczy 90 minut raz w tygodniu i sumienne odrabianie prac domowych. Moja nauczycielka przyniosła nam ksera starych egzaminów HSK1 i okazało sie, że byliśmy w stanie go zaliczyć (no, może nie na jakąś dużą ilość punktów, ale jednak). Zresztą, obiegowa opinia jest taka, że do HSK3 testy są raczej proste.

HSK5 mieli moi lektorzy po zakończeniu studiów i z nim podejmowali pracę lektora w szkole lub tłumacza. W wolnym czasie przygotowywali się do HSK6, który uchodzi już za naprawdę skomplikowany. Tutaj pewnie wiele ciekawych rzeczy mieliby do powiedzenia absolwenci sinologii (czyli filologii chińskiej), więc jeśli trafi tu jakiś, zapraszam do podzielenia się komentarzem ( ° ∀ ° )ノ゙

Oczywiście nie zapominajmy, że do tego dochodzi kwestia gramatyki (chociaż prostszej niż w np. japońskim czy koreańskim), poprawnej wymowy, różnych niuansów językowych oraz coś, co ja osobiście uważam za największą zmorę mandaryńskiego, czyli klasyfikatory – słówka, które stawia się przed liczebnikami, ale o tym może innym razem. Do tego prosty słownik nam nie wystarczy i dobrze mieć kogoś, kto będzie nas uczył.

Jeśli chcemy usiąść i wkuwać pod egzamin, to z pomocą przyjdą listy wymaganego słownictwa, które znajdziemy za darmo w internecie. Można je ściągnąć na dysk i np. wydrukować. Możemy też kupić sobie słownik, który jakiś czas temu wyszedł w Polsce i jest jak na razie jedyną tego typu publikacją w naszym języku. Odpowiada za nią wydawnictwo Bohan przy wsparciu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W ramach tej uczelni działa wydział sinologii.

W standardowym słowniku hasła mamy szeregowane według ilości kresek w znakach. Tutaj kolejność jest oparta na wymowie i leci alfabetycznie. Najpierw mamy słówka zaczynające się od głoski a, potem b i tak dalej aż do z. Dostajemy też chiński znak zapisany w uproszczonej formie, jaka jest używana współcześnie w kontynentalnych Chinach (odmiana tradycyjnych, dużo bardziej skomplikowanych znaków jest używana w Hongkongu, Makau i na Tajwanie). Następnie autorzy podają nam informację jaką formą gramatyczną jest słowo (czasownik, rzeczownik) i dają tłumaczenie w języku polskim.

Bardzo fajną rzeczą są dwa przykłady całych zdań pod spodem, które pokazują nam, w jakim dokładnie kontekście dany wyraz jest używany i jest to coś bardzo, bardzo pomocnego.

Poza krótkim wstępem na całe 5 stron nie znajdziemy w tym słowniku już nic więcej. Jest wypchany po brzegi słówkami i nie zawiera żadnych dodatków. Nie dostaniemy więc informacji na temat gramatyki, co najwyżej małą tabelkę, która ma nam dać ogólne pojęcie na temat wymowy. Całość spaja okładka w twardej oprawie (bardzo na plus), jednak teraz gdy tak na tę książkę to myślę sobie, że w ramach pewnego udogodnienia przydałaby się wstążeczka w ramach zakładki, a tej niestety nie posiada.

Wcześniej o tym nie wspominałam, ale warte zaznaczenia jest to, że kolejne części HSK się kumulują. To znaczy, że jeśli uczymy do jakiegoś poziomu, to musimy znać też materiał z poprzednich stopni, ponieważ też pojawią się na egzaminie. W praktyce to oznacza, że na HSK6 musimy usiąść i wkuć po prostu cały słownik, a nie tylko część wydzieloną pod ten poziom.

Jeśli go obrócić i spojrzeć na od boku, świetnie widać ile miejsca zajmują poszczególne poziomy i rzeczywiście, sam HSK6 to pół książki! Ale w sumie można się było tego spodziewać, gdyby tak spojrzeć jeszcze raz na rozpiskę u góry i policzyć sobie, że przeskok z „piątki” na „szóstkę” jest olbrzymi i wymaga nauczenia się jeszcze raz tyle. W gruncie rzeczy te szare paski z boku książki mnie urzekły i utwierdziły w przekonaniu, że może nie taki diabeł straszny i niższe poziomy są jak najbardziej do ogarnięcia. Świetnie, że wydawnictwo pomyślało o takim szczególe. Pomagają przy okazji poruszać się po leksykonie.

Słownik moim zdaniem jest naprawdę solidną, przemyślaną pozycją. Gdybym jednak mogła coś zasugerować poza wstążeczką, to może ewentualnie byłby to pinyin (fonetyczna transkrypcja chińskich słów za pomocą naszych liter) w zdaniach z przykładami. Są napisane w znakach oraz tłumaczeniu na polski, ale by wiedzieć jak wymówić całe zdanie po chińsku musimy nauczyć się reszty znaków wcześniej (albo wpisać znaki w jakiś słownik elektroniczny. Albo kopać i szukać po książce).

Mimo takich drobiazgów i tak uważam zakup za udany, który znacząco upraszcza życie i biorąc pod uwagę obszerność materiału który mnie czeka, to będzie mi służył długi czas (◕‿◕)♡

Jeśli pragniecie takiego słownika dla siebie, to można go zakupić TU.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *